Historia firmy
Sięgając pamięcią wstecz widzę szereg zdarzeń, których konsekwencją musiała być Manufaktura Mody.
Moje pierwsze kroki w zawodzie projektantki stawiałam jako ... kilkulatka. Jeden z moich pierwszych "projektów" widać na zdjęciu:

Dziecięce zabawy przerodziły się w hobby i jeszcze długo miały nim pozostać. A ja zostałam ... tłumaczem.
Przez niemal dekadę znakomicie realizowałam się w swoim zawodzie marzeń. Napisałam słownik specjalistyczny, tłumaczyłam podczas arcyciekawych konferencji i spotkań "za zamkniętymi drzwiami". Tempo pracy było szalone. A ja miałam już maleńkie dziecko. W końcu coraz częściej pojawiało się pytanie: czy ja tak dalej chcę? Odpowiedź była negatywna. Odezwał się też we mnie duch przedsiębiorcy - chciałam zacząć działać na szerszą skalę niż dotychczas.
Po kilku tygodniach żmudnych analiz nagle olśnienie - no tak! Moja moda! To będzie moja nowa branża. Skoro należę do wiecznie nieusatysfakcjonowanych ofertą polskiego rynku odzieżowego, to stworzę markę, która będzie synonimem takich rzeczy, jakich nie mogę
kupić, czyli prostych w kroju, ale niebanalnych, w stonowanych kolorach, ale nie bez wyrazu, z tkanin z włókien pochodzenia naturalnego, ale nie za bajońską cenę. Moje Klientki będą też mogły liczyć na dopasowanie danego modelu do ich sylwetki począwszy od zwykłego skrócenia długości, a skończywszy na uszyciu tego modelu z uwzględnieniem wszystkich wymiarów Klientki. ... I będę się do nich uśmiechać od serca, a nie tylko zgodnie z regulaminem.
Manufaktura Mody zadebiutowała na rynku w listopadzie 2010 roku. Dziś ma systematycznie powiększające się grono Klientek i grupę Przyjaciół wśród innych firm, z którymi tworzy zgrany zespół. Dołączcie do nas! Serdecznie zapraszamy!
Agnieszka Dachterska
właścicielka
Sięgając pamięcią wstecz widzę szereg zdarzeń, których konsekwencją musiała być Manufaktura Mody.
Moje pierwsze kroki w zawodzie projektantki stawiałam jako ... kilkulatka. Jeden z moich pierwszych "projektów" widać na zdjęciu:
Dziecięce zabawy przerodziły się w hobby i jeszcze długo miały nim pozostać. A ja zostałam ... tłumaczem.
Przez niemal dekadę znakomicie realizowałam się w swoim zawodzie marzeń. Napisałam słownik specjalistyczny, tłumaczyłam podczas arcyciekawych konferencji i spotkań "za zamkniętymi drzwiami". Tempo pracy było szalone. A ja miałam już maleńkie dziecko. W końcu coraz częściej pojawiało się pytanie: czy ja tak dalej chcę? Odpowiedź była negatywna. Odezwał się też we mnie duch przedsiębiorcy - chciałam zacząć działać na szerszą skalę niż dotychczas.
Po kilku tygodniach żmudnych analiz nagle olśnienie - no tak! Moja moda! To będzie moja nowa branża. Skoro należę do wiecznie nieusatysfakcjonowanych ofertą polskiego rynku odzieżowego, to stworzę markę, która będzie synonimem takich rzeczy, jakich nie mogę
kupić, czyli prostych w kroju, ale niebanalnych, w stonowanych kolorach, ale nie bez wyrazu, z tkanin z włókien pochodzenia naturalnego, ale nie za bajońską cenę. Moje Klientki będą też mogły liczyć na dopasowanie danego modelu do ich sylwetki począwszy od zwykłego skrócenia długości, a skończywszy na uszyciu tego modelu z uwzględnieniem wszystkich wymiarów Klientki. ... I będę się do nich uśmiechać od serca, a nie tylko zgodnie z regulaminem.
Manufaktura Mody zadebiutowała na rynku w listopadzie 2010 roku. Dziś ma systematycznie powiększające się grono Klientek i grupę Przyjaciół wśród innych firm, z którymi tworzy zgrany zespół. Dołączcie do nas! Serdecznie zapraszamy!
Agnieszka Dachterska
właścicielka





